Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie: Uczelnia stawia na badania

Możliwość komentowania Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie: Uczelnia stawia na badania została wyłączona Aktualności, Nauka

Z rektorem Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie prof. dr hab. Krzysztofem Kowalczykiem, rozmawia Marcin Prynda

prof. dr hab. Krzysztof Kowalczyk, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie fot. mat. prasowe UPwLublinie
prof. dr hab. Krzysztof Kowalczyk, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie fot. mat. prasowe UPwLublinie

Panie Rektorze, jako autorytet w genetyce i hodowli roślin wie Pan lepiej niż ktokolwiek, że nowoczesne rolnictwo wykorzystuje wiele osiągnięć nauki. Polska gospodarka wciąż jednak częściej konkuruje wolumenem niż technologią. Czy badania prowadzone na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie mogą zmienić polski agrobiznes z dostawcy surowców w lidera innowacji agritech w Unii?

W Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie od wielu lat prowadzone są badania, których wyniki są aplikowane do gospodarki w tym i do rolnictwa. Wiele z tych osiągnięć uzyskuje uznanie na forum międzynarodowym zdobywając medale i wyróżnienia na różnych targach. Tylko w ostatnim roku pracownicy naszego Uniwersytetu uzyskali cztery takie wyróżnienia. W Concours Lepine w Paryżu otrzymali srebrny medal za wynalazek za opracowanie oligonukleotydowych starterów i metody do wykrywania allelu dominującego genu odporności na rdzę koronową Pc101 pochodzącego z Avena sterilis w genomie owsa zwyczajnego. W Konkursie INTARG w Katowicach zostali nagrodzeni medalem złotym za wynalezienie ceramicznego materiału kompozytowego o podwyższonej wytrzymałości i sposobu jego wytwarzania oraz medal brązowy za zbudowanie wielozadaniowego pojazdu elektrycznego. W Zagrzebiu na 49th International Invention Show INOVA 2025 uzyskali medal złoty za opracowanie jogurtu o zwiększonej zawartości błonnika i przeciwutleniaczy. Ponadto zespoły badawcze z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie realizują ponad 70 projektów obejmujących badania zlecone z różnych firm. Te kilka przykładów pokazuje jak ważną rolę odgrywają badania realizowane w naszym Uniwersytecie, które już są i w przyszłości będą aplikowane do gospodarki i z całą pewnością wzmocnią konkurencyjność polskiego agrobiznesu na arenie międzynarodowej oraz przyczynią się do uzyskania nowych innowacyjnych produktów cieszących się uznaniem nabywców.

Zielony Ład i wymogi ESG stawiają przed rolnictwem i przetwórstwem twarde wymagania środowiskowe, ale bioekonomia i gospodarka obiegu zamkniętego otwierają nowe źródła przewagi. Jak uczelnia pomaga firmom w tym zakresie?

Europejski Zielony Ład ma wielu przeciwników i jest często krytykowany zwłaszcza w aspekcie obecnej niestabilnej sytuacji geopolitycznej. Z pewnością jego założenia dotyczące ochrony środowiska i działań prośrodowiskowych są słuszne, ale musimy jednak pamiętać, że kluczowym celem stawianym przed rolnictwem europejskim i przetwórstwem jest zapewnienie bezpieczeństwa i suwerenności żywnościowej. Żywność i surowce do jej wytwarzania mają znaczenie strategiczne w świecie i są wykorzystywane przez niektóre kraje do nacisku na inne poprzez destabilizację rynków światowych. Te problemy odczuwa również rolnictwo i przetwórstwo rolno-spożywcze w Polsce. Nawiązując jednak do istoty pytania podkreślę, że wiele badań i projektów zostało zrealizowanych przez pracowników z naszego Uniwersytetu z zakresu ochrony środowiska, zagospodarowania odpadów, opracowania oczyszczalni hydrofitowych. Z tego zakresu możemy poszczycić się nie tylko publikacjami w prestiżowych czasopismach ale także licznymi patentami. Należy jednak pamiętać, że aby spełnić niektóre założenia „Zielonego Ładu” powinniśmy ograniczyć stosowanie syntetycznych środków ochrony roślin w uprawach, jednak wiąże się to z redukcją plonu i może to grozić zachwianiem suwerenności żywnościowej. Wychodząc naprzeciw tym wyzwaniom kilka zespołów z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie realizuje badania nad opracowaniem naturalnych fungicydów, wykorzystania bionanocząstek oraz biostymulatorów w uprawach roślin. Z tego zakresu mamy już szereg uznanych publikacji, ale przede wszystkim dysponujemy bardzo dobrym wyposażeniem badawczym, dzięki któremu możemy realizować takie badania. Dysponujemy Centrum Fenomiki Roślin, które jest wyposażone w aparaturę do fenotypowania cyfrowego z możliwością programowania i sterowania czynnikami determinującymi wzrost oraz plonowanie roślin. Centrum zostało wpisane na Polską Mapę Infrastruktury Badawczej. Dzięki finansowemu wsparciu z funduszy europejskich z Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie rozbudowaliśmy i wyposażaliśmy dwa laboratoria agrobionanotechnologii i biostymulatorów. To wszystko sprawia, że nasza Uczelnia z pewnością będzie jednym z ważniejszych ośrodków badawczych z tego zakresu w świecie i będzie wspierać rolnictwo polskie i gospodarkę w innowacyjne rozwiązania. Pragnę podkreślić, że badania w Centrum Fenomiki Roślin realizują również pracownicy z innych Uniwersytetów w Polsce i z zagranicy.

logo UP w lublinie
logo UP w lublinie

W biotechnologii czy medycynie weterynaryjnej droga od odkrycia do wdrożenia jest długa, kosztowna i ryzykowna. Jak radzicie sobie z tą „doliną śmierci” w komercjalizacji badań? I czy polski kapitał prywatny oraz fundusze VC są już gotowe inwestować w długofalowe projekty z obszaru life sciences?

Droga od odkrycia do wdrożenia wyników badań jest zróżnicowana. Niektóre odkrycia badacze są dość szybko wdrażane do zastosowań praktycznych. Inne napotykają szereg trudności. Spowodowane jest to głównie tym, że firmy zainteresowane określonym innowacyjnym rozwiązaniem nie dysponują odpowiednim kapitałem. Należy pamiętać, że we wdrażanie nowych innowacyjnych rozwiązań zawsze wkalkulowane jest ryzyko, iż dany produkt nie znajdzie odpowiedniego uznania wśród nabywców i nakłady poniesione przez firmę na jego wdrożenie mogą być trudne do zwrotu, dlatego droga wdrożeń innowacyjnych rozwiązań może długa, kosztowna i ryzykowna. Mniejsze firmy dysponujące niewielkim kapitałem często decydują się na zakup już istniejących rozwiązań i technologii, gdyż to jest obciążone mniejszym ryzykiem finansowym. W Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie mamy przykłady szybkiego wdrażania osiągnięć naukowych do praktyki. Makaron o obniżonym indeksie glikemicznym, którego skład został opracowany przez pracowników Katedry Inżynierii i Technologii Zbóż, wdrożono do produkcji w firmie Pol-Mak. Jest on dostępny na rynku w wielu sklepach i sieciach handlowych. W przypadku osiągnięć aplikacyjnych z medycyny weterynaryjnej też mamy przykłady szybkiego wdrożenia wyników badań do praktyki. Opracowane przez naszych naukowców nowe narzędzie diagnostyczne w lecznictwie weterynaryjnym do rozpoznawania babeszjozy psów wywoływanej przez pierwotniaki Babesia canis wykorzystujące amplifikację DNA, zostało wdrożone przez firmę Biolive Innovation, a testy te umożliwiające właściwą diagnostykę i rozpoznanie choroby, a następnie zastosowanie skutecznego leczenia psów stosowane są już w wielu klinikach w Polsce. Pomimo tych przykładów sądzę jednak, że w większości polski kapitał prywatny oraz fundusze VC nie są odpowiednio przygotowane na inwestycje długofalowe z obszaru life sciences.

Lubelszczyzna ma unikalny potencjał rolniczo-przetwórczy i jest naturalnym poligonem dla nauk przyrodniczych. Jak w praktyce wygląda budowanie lokalnego ekosystemu innowacji z biznesem i samorządem?

Lubelszczyzna jest nie tylko regionem o unikalnych walorach przyrodniczo-środowiskowych, ale także ważnym obszarem produkcji rolniczej i ogrodniczej. Współpraca Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie z wieloma przedsiębiorstwami z Lubelszczyzny jest bardzo dobra. Przedsiębiorstwa zlecają badania, organizowane są wspólne konferencje, sympozja. Doskonale układa się współpraca z Panem Prezydentem i Urzędem Miejskim oraz Wojewódzkim. Bardzo dobrą współpracę mamy z Panem Marszałkiem oraz wielkie wsparcie wielu działań i inicjatyw ze strony Urzędu Marszałkowskiego. Owocna i merytoryczna współpraca jest z klikoma starostwami oraz z wójtami gmin. Uczelnia realizując swoją misją prowadzi proces kształcenia kadr oraz wspiera innowacje do gospodarki i rolnictwa. Ten cel jest rozwijany i w najbliższym czasie będzie bardzo istotny. Jest on powiązany ze strategią rozwoju województwa Lubelskiego i naszego kraju. Rolnictwo jest ważną gałęzią gospodarki, gwarantującą bezpieczeństwo żywnościowe. Nowoczesne rolnictwo, tak jak każda inna gałąź gospodarki potrzebuje innowacji m. in. poprzez nowe odmiany zaadaptowane do zmian klimatycznych np. tolerancyjne na suszę o podwyższonej odporności na stresy biotyczne, nowe środki ochrony roślin, nowe formy nawozów, aż po nowe technologie oparte o unikalne rozwiązania informatyczne, obrazowania przestrzennego, automatyzacji i robotyzacji prac. Nie odchodzimy od badań i kształcenia na rzecz rolnictwa i gospodarki żywnościowej, ale także będziemy rozwijać badania naukowe i kształcenie powiązane z niektórymi innymi dyscyplinami zawierającymi się dziedzinach nauk inżynieryjno-technicznych, ścisłych i przyrodniczych oraz społecznych.

Jak uczelnia zmienia programy studiów, żeby absolwenci mieli kompetencje jutra, a nie te, które AI już zastępuje. Jak widzi Pan przyszłość badań i edukacji w obszarze nauk przyrodniczych?

Rozwój badań i edukacji w obszarze nauk przyrodniczych jest niezwykle ważny dla nas wszystkich. Mamy jedno środowisko przyrodnicze naszej Planety, z którego korzystamy w produkcji żywności oraz w pozyskiwaniu jego zasobów dla przemysłu i gospodarki. Środowisko przyrodnicze można łatwo zniszczyć, ale bardzo trudno się je odtwarza i rekultywuje. Badania w tym zakresie są bardzo ważne i muszą być realizowane, gdyż dotyczą naszego bezpieczeństwa żywnościowego, biologicznego, a konsekwencji przetrwania naszego gatunku. Niezwykle ważne jest odpowiednie wykształcenie kadr w obszarze nauk przyrodniczych, którzy będą zajmować się zawodowo tymi problemami oraz odpowiednie ukształtowanie świadomości i odpowiedzialności człowieka w zakresie ochrony środowiska. Realizacja wielu kierunków studiów w Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie, na których te zagadnienia są nauczane, z pewnością bardzo dobrze przygotuje absolwentów do sprostania różnym wyzwaniom, tym bardziej, że nasza Uczelnia posiada znakomitą kadrę i bardzo dobrą infrastrukturę badawczo-dydaktyczną. Programy studiów są modyfikowane tak, aby nasi absolwenci, którzy ukończą studia za klika lat mieli odpowiednie kompetencje, wiedzę i umiejętności dostosowane do przyszłego rynku pracy i zmieniających się wymagań pracodawców związanych m. in z rozwojem nowych technologii czy AI.

Rozmawiamy przy okazji Forum Ekonomicznego, gdzie wraca temat odporności gospodarczej wobec kryzysów geopolitycznych i klimatycznych. Bezpieczeństwo żywnościowe stało się dziś racją stanu i jakie zadania stoją przed polskimi uczelniami przyrodniczymi aby realnie gwarantować tę suwerenność?

Uczelnie przyrodnicze same nie zagwarantują suwerenności żywnościowej naszego kraju. Jest to złożony system od decyzji politycznych poprzez ekonomiczne, wizje rozwoju produkcji rolniczej, praktyczną produkcję, dostarczanie innowacji w postaci nowych rozwiązań technologicznych, innowacje wdrażane do hodowli roślin, dystrybucję i przetwórstwo rolno-spożywcze, łańcuchy dostaw produktów spożywczych, aż do nabywców i preferencje konsumentów. Uczelnie przyrodnicze będą wspierać suwerenność żywnościową naszego kraju poprzez kształcenie odpowiednio wykwalifikowanych kadr, prowadzenie badań i wdrażanie innowacji do praktyki na każdym z etapów systemu zapewnienia bezpieczeństwa i suwerenności żywnościowej.