Radca prawny dr Dominik Lalak: Słabe strony kapitału ludzkiego – ryzykowne zachowania finansowe i ich skutki społeczne

Możliwość komentowania Radca prawny dr Dominik Lalak: Słabe strony kapitału ludzkiego – ryzykowne zachowania finansowe i ich skutki społeczne została wyłączona porady ekspertów, Prawo i Podatki

Skłonność do ryzyka i pragnienie bogactwa są jednymi z najsilniejszych motywatorów ludzkiego działania. Ludzie podejmują ryzyko z kilku istotnych przyczyn o charakterze psychologicznym, społecznym, a nawet ewolucyjnym (z perspektywy procesów ewolucyjnych, gromadzenie zasobów zwiększało szanse na przetrwanie i przekazanie genów). Dzisiaj rolę zasobów pełnią środki materialne, których potrzeba gromadzenia oraz pomnażania pozostaje niezmienna.

prawo jurysdykcja fot. Pixabay
fot. Pixabay

Z psychologicznej perspektywy, potrzeba zwielokrotniania bogactwa jest silniejsza niż strach przed bankructwem. Wiąże się z zapewnieniem bezpieczeństwa, które nie polega wyłącznie na zapewnieniu środków do życia w podstawowym zakresie. Dzisiaj zasoby finansowe zapewniają możliwość decydowania o sobie, dają poczucie kontroli nad własnym życiem, jak również wykształcają złudne poczucie wolności i niezależności. Równocześnie pozostajemy istotami społecznymi funkcjonującymi we współczesnym świecie, w którym pieniądze nadal stanowią główny miernik sukcesu i pozycji społecznej. Dobre auto, dom bądź ekskluzywne wakacje, to oznaki wyższego statusu. Osiągnąwszy go, doświadczamy zjawiska względnej deprywacji – w trakcie oceniania własnego poziomu życia, zawsze odnosimy się do tych ludzi, którzy mają więcej. To nakręca spiralę ryzyka i potrzebę pomnażania zasobów. Współczesna kultura pozwala zatem nie tylko „mieć”, ale również pokazać „światu”, że się poszczególne dobra „posiada”. To zaś stanowi dodatkową pokusę, którą można stosunkowo łatwo zaspokoić w dobie internetu.

W kontekście ekonomicznym, poziom narażenia podmiotu na potencjalne straty z tytułu danej aktywności, określa się jako ekspozycję na ryzyko. Często chodzi o zaangażowanie dużego kapitału finansowego (relatywnie do zasobów i możliwości), w celu uzyskania potencjalnie wysokich wyników. Zasoby indywidualnych inwestorów zwykle są ograniczone, a ich aktywność finansowa niesie ze sobą wysokie ryzyko utraty zainwestowanego kapitału z jednej strony, a z drugiej daje możliwość osiągnięcia potencjalnie dużego zysku. W kontekście psychologicznym warto natomiast zauważyć, że ekspozycja na ryzyko niesie z sobą destrukcyjny wpływ na zdrowie i funkcjonowanie psychiczne oraz społeczne człowieka.

Ryzykowne zachowania finansowe najprościej zdefiniować jako każdą czynność inwestycyjną o niepewnym rezultacie. Ich cechą charakterystyczną jest zaś obiektywnie niskie prawdopodobieństwo otrzymania wymiernego zysku, przy jednocześnie wysokim prawdopodobieństwie poniesienia istotnych finansowo strat, których skutki mogą przekładać się zarówno na zdrowie oraz funkcjonowanie psychiczne, jak i społeczne jednostki.

Co skłania do ryzyka?

Z perspektywy biologicznej, kluczową przyczyną zachowań ryzykownych są zaburzenia w działaniu układu dopaminowego, zwanego także „układem nagrody”. Dopamina jest neuroprzekaźnikiem, odpowiadającym za odczuwanie przyjemności, uczenie się oraz regulację nastroju. Pełni aktywną rolę w motywowaniu jednostki do aktywnego działania, poszukiwania nowości oraz inicjowania przedsięwzięć przynoszących przyjemne oraz pozytywne doświadczenia. Zaburzenia w wydzielaniu dopaminy, skutkują przede wszystkim jej nadmiernym wydzielaniem oraz powodują gwałtowne pobudzenie, wraz z poczuciem euforii. Jednocześnie obniża to zdolność człowieka do racjonalnego myślenia. Wtedy staje się on bardziej skłonny do bezrefleksyjnego realizowania aktywności ryzykownych. Natomiast jej nagły spadek, skutkuje występowaniem przytłaczającego poczucia smutku oraz dyskomfortu. To wiąże się z tendencją do powtarzania i utrwalania aktywności wywołującej stan euforii, co uznaje się za jedną z przyczyn podejmowania aktywności ryzykownych.

Kolejny czynnik ma charakter biologiczno-rozwojowy i dotyczy ściśle rozwoju ludzkiego mózgu, a przede wszystkim kory przedczołowej, która jest odpowiedzialna za planowanie, kontrolę impulsów oraz ocenę konsekwencji własnych działań. Obszar ten ma to do siebie, że rozwija się bardzo długo, a jego kres następuje ok. 25-30 roku życia człowieka. Z tego względu, osoby młodsze mają mniejsze zdolności mentalne, w zakresie racjonalnego oceniania sytuacji, szacowania potencjalnego ryzyka, jak również samego odraczania gratyfikacji i kontroli nad doznawanymi emocjami. Niedostateczny poziom uformowania kory mózgowej, wraz z innymi komponentami rozwojowymi, może przyczyniać się do częstszego podejmowania zachowań ryzykownych przez młodzież oraz młodych dorosłych.

Kolejna grupa czynników obejmuje uwarunkowania osobnicze (impulsywność, potrzeba poszukiwania mocnych wrażeń itp.). Z kolei inne czynniki natury psychologicznej, sprzyjające nieracjonalnemu gospodarowaniu pieniędzmi, mogą wynikać z błędów poznawczych – skrótów myślowych upraszczających ogląd sytuacji, np. iluzji kontroli (wewnętrzne przekonanie, że jednostka panuje nad przebiegiem zdarzeń), faworyzacji subiektywnej oraz efektu pewności siebie – skłonności do przeceniania własnych zdolności, umiejętności, wiedzy.

Warto również wskazać na czynniki środowiskowe, które mogą przyczyniać się do występowania specyficznych odmian zachowań ryzykownych. Można do nich zaliczyć presję środowiska rodzinnego, zawodowego, a także otoczenia społecznego, która jest ukierunkowana na rywalizację oraz odnoszenie sukcesów finansowych. Na forach internetowych, w przestrzeni publicznej funkcjonują bowiem grupy zajmujące się profesjonalnym inwestowaniem, w których regularnie dochodzi do wymiany informacji o pomyślnie przeprowadzonych transakcjach. W mniej lub bardziej bezpośrednim stopniu, może to stanowić rodzaj nacisku do tego, aby lokować środki finansowe w przedsięwzięcia o jakich posiadamy aktualną wiedzę (chociażby z przekazu medialnego), co jednak nie znaczy z kolei, że są one wolne od ryzyka. W czasach wysoko rozwiniętych potrzeb konsumpcyjnych oraz szybkiego zysku, media są skupione na promowaniu zdarzeń mających wyraźny wydźwięk: wybitnych sukcesów oraz spektakularnych porażek. Skutecznie działa to na wyobraźnię i oczekiwania ludzi, szczególnie młodych, potencjalnie wpływając na ich decyzje finansowe.

Przykłady finansowych zachowań ryzykownych

Wśród klasycznych przykładów, można wymienić obracanie akcjami i innymi aktywami, pod wypływem emocji oraz bez znajomości zasad rynku. FOMO (Fear Of Missing Out) to strach przed pominięciem okazji. Widząc, że inni zarabiają na danym aktywie, czujemy przymus zrobienia tego samego, ignorując przy tym ryzyko z tym związane. Kupowanie aktywów kiedy zwyżkują, pod presją obawy przed utratą okazji na szybki zysk oraz ich impulsywna sprzedaż, podczas rynkowych spadków, są tego najlepszymi przykładami. Z praktyki życia społecznego wynika zaś, że powszechnymi zjawiskami znanymi od stuleci, są gry hazardowe i zakłady, a także marnowanie zasobów (życie ponad stan, co zwykle napędza spiralę zadłużenia). Współczesne formy zadłużania stanowią zaś zaciąganie kredytów (w szczególności krótkoterminowych typu ‘chwilówki’ oraz spłacenie wcześniejszych zobowiązań kolejnymi pożyczkami), wchodzenie w piramidy finansowe (wiara w szybki zysk), itp. Natomiast z nowszych trendów, warto wskazać na inwestowanie w NFT (non-fungible token), czyli plik cyfrowy, cechujący się zindywidualizowanym, niepowtarzalnym, unikatowym kodem źródłowym. W ostatnich latach takim ryzykownym zachowaniem finansowym jest lokowanie pieniędzy w kryptowaluty oraz uprawianie nowych form hazardu, które są realizowane w sieci.

Przyjrzyjmy się zatem tym nowym zjawiskom. Kryptowaluty stanowią cyfrowe aktywa, służące jako wymienny środek płatniczy pomiędzy użytkownikami. Powstały w oparciu o technologię rozproszonych baz danych (blockchain). Wymiana może odbywać się pomiędzy samymi podmiotami, bez pośrednictwa osób trzecich lub poprzez specjalnie do tego celu przeznaczone giełdy. Współcześnie istnieje wiele rodzajów kryptowalut, z których najbardziej znaną jest Bitcoin. Jednak szacuje się, że obecnie na świecie jest od kilku, do kilkunastu tysięcy różnych cyfrowych środków płatniczych, a liczba ich inwestorów systematycznie rośnie.

Zgodnie z danymi raportu pt. „Jak Polacy inwestują w kryptowaluty? Edycja 2025”, przygotowanego przez UCE RESEARCH i ARI10 (https://uce-pl.com/news/co-piaty-dorosly-polak-inwestuje-w-kryptowaluty), w Polsce w 2023 roku odsetek posiadaczy kryptowalut sięgał 11,8% i wynosił ok. 3,7 mln, natomiast w 2025 wzrósł on do 18,4%, co stanowi ok. 5,7 mln osób. Zatem w przeciągu dwóch lat, polski rynek kryptowalut zanotował wzrost aż o 57,3%. Wśród odsetka inwestujących, największą grupę stanowią osoby młode, odpowiednio w wieku od 18 do 24 lat – 37,9% oraz kolejno od 25 do 34 lat – 28,4%. Przy czym pierwsza z wymienionych grup wiekowych, cechuje się skłonnością do eksperymentowania z różnymi formami inwestowania. Jak wynika z danych, największa liczba inwestorów kryptowalut pochodzi z wielkich miast, przekraczających 500 tys. mieszkańców.

Z kolei w 2024 roku opracowany został raport z badań nad problemowym inwestowaniem w kryptowaluty, przedstawiający to zjawisko z perspektywy socjologicznej (M. Bujalski, M. Rowicka, M. Kucharski „Nowe uzależnienia behawioralne. Problemowe inwestowanie w kryptowaluty”, Raport-z-badania-Nowe-UzaleznieniaBehawioralne_FINAL_2025.pdf) Wynika z niego, że w roku 2022, na całym świecie odnotowano 10,2% użytkowników internetu w wieku 16-64 lat, którzy posiadali jakiś rodzaj kryptowaluty. Natomiast już w latach 2023-2024, ich liczba miała wzrosnąć o prawie 34% i przekroczyć 560 mln. Wzrost ich popularności wynika z rozwoju przestrzeni internetowej, w której możliwe jest bezpieczne zapisanie przeprowadzonej transakcji w postaci unikalnego kodu źródłowego, przypisanego do niej na wyłączność. Atrakcyjność tego typu transakcji zwiększa również fakt, że handel aktywami może odbywać się w przestrzeni on-line. W konsekwencji czyni to obrót kryptowalutami łatwym, przystępnym oraz niewymagającym jakichkolwiek pośredników (np. banku).

Przedstawione w raporcie badania pokazują, że osoby wykazujące się niską obawą w zakresie obrotu kryptowalutami, są skłonne do inwestowania większej sumy pieniędzy, niż to pierwotnie planowały. Są one również bardziej skłonne do przeznaczania większych sum w zamiarze odrobienia doznanych wcześniej strat. Wyniki pokazały również, że handel kryptowalutami uprawiają częściej osoby prowadzące równolegle inne rodzaje aktywności inwestycyjnych. Czynnikiem pozwalającym przewidywać, że dana osoba będzie skłonna podjąć ryzyko handlu kryptowalutami, był wcześniejszy kontakt z hazardem – granie na automatach, w ruletkę i gry karciane. W handel cyfrowymi pieniędzmi, są ponadto najczęściej zaangażowani młodzi mężczyźni. U podłoża tego zjawiska leżą mechanizmy behawioralne, poznawcze i psychologiczne, zbliżone do tych występujących w hazardzie. Układ dopaminowy działa nagradzająco w kontekście subiektywnego przekonania o podjęciu właściwej decyzji. Dopamina redukuje stres, wywołując przy tym poczucie ulgi i uspokojenia, wzmacniając przeświadczenie o dobrze podjętej inwestycji (mimo braku racjonalnych przesłanek). Może to sprzyjać powstaniu behawioralnej pętli powtarzalnych aktywności – kolejne środki są zwykle inwestowane ze złudnym przekonaniem, że przyniosą zysk, pomimo wcześniejszych strat i braku refleksji nad przyczynami tego zjawiska.

Znamiennym przykładem ryzykownych zachowań finansowych jest hazard w sieci, który dotyka młodzież oraz młodych dorosłych. Powszechnie określa się go jako gry i zakłady, w których stawką są pieniądze lub inne „dobra”, zaś o samej wygranej decyduje przypadek lub algorytm, a nie umiejętności gracza, co należy w szczególny sposób podkreślić. Sukces lub porażka nie uczą gracza strategii działania, nie rozwijają umiejętności, lecz skazują na „ślepy los”.

Wyniki raportu z badań nad młodzieżą („Młodzież 2025. Raport z badań ilościowych zrealizowanych przez Fundację CBOS” https://kcpu.gov.pl/wp-content/uploads/2026/06/Mlodziez-2025-raport.pdf) pokazują, że w przeciągu czterech ostatnich lat – od 2021 do 2025 roku, odsetek młodych ludzi uprawiających hazard w sieci, wzrósł z 41% do 53%. Największy wzrost odnotowały gry dostępne w internecie, których użytkownicy stanowili aż 27% spośród wszystkich grających, (w dalszej kolejności na liście popularności były loterie: Lotto – 23%, zakłady buchmacherskie – 17% oraz stacjonarne automaty do gier – 16%). Zdecydowaną większość wszystkich graczy stanowili chłopcy, bo aż 64%, w porównaniu do dziewcząt, których odsetek wynosił 41%. Doszło również do wzrostu deklarowanej średniej kwoty przeznaczanej na hazard, z 319 zł w 2021 roku do 583 zł w 2025 roku.

Rezultaty wielu badań są zbieżne i pokazują, że osoby cechujące się większą impulsywnością, potrzebą poszukiwania nowości oraz niskim poziomem kontrolowania emocji, wykazują większą skłonność do ryzyka. Wczesne doświadczenia w algorytmicznych grach hazardowych, wzmacniają prawdopodobieństwo do podejmowania ryzykownych zachowań finansowych w dorosłym życiu. Pod tym kątem, hazard zapewnia rozrywkę bazującą na prostych zasadach oczekiwania na wygraną, zaś w przypadku niepowodzenia rodzi potrzebę „odegrania się”, co nakręca spiralę zależności i obniża poczucie wartości, przez co stanowi pole do spekulacji oraz nadużyć. Jak przechytrzyć algorytm? To odwieczny problem oszustów i wizjonerów.

Wraz z rozwojem aktywności internetowych, atrakcyjnych pod kątem wizualnym, angażujących wielozmysłowo, wirtualny świat hazardu stanowi silny bodziec stymulujący wydzielanie dopaminy. Wprowadza to człowieka w stan przyjemności, dobrego nastroju, a nawet euforii, przy uzyskaniu zwycięskiego wyniku. Nie to jest dyskontowane nawet przy wystąpieniu porażki, ponieważ „układ nagrody” działa nadal, co tylko skłania jednostkę do powtarzania ryzykownej aktywności. W konsekwencji może to prowadzić do uzależnienia, z wszelkimi konsekwencjami tego zjawiska.

Konsekwencje zachowań ryzykownych

Skutki zdrowotne, to przede wszystkim funkcjonowanie w permanentnym stresie, który przekłada się na sposób radzenia z codziennymi zadaniami oraz stan emocjonalnego pobudzenia, co może skutkować wystąpieniem zaburzeń psychosomatycznych. Badania naukowe dowodzą, że permanentnie wysokie napięcie i pobudzenie, jest częstą przyczyną występowania problemów zdrowotnych, określanych jako choroby cywilizacyjne (schorzenia sercowo-naczyniowe, zaburzenia ze strony układu pokarmowego, choroby nowotworowe itp.). W drugiej dekadzie XXI wieku, na pierwszy plan wysuwają się zaburzenia psychiczne oraz stany depresyjne, a wskaźnik wzrostu tego typu zjawisk w grupie dzieci i młodzieży jest spektakularnie wysoki – aż u 46,2% diagnozowanych dzieci stwierdzono występowanie stanów lękowych, zaś u kolejnych 39,5% zmaganie się ze stanami depresyjnymi („Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży w Polsce. Perspektywa rodzica” https://galileomedical.pl/zdrowie-psychiczne/zdrowie-psychiczne-dzieci-i-mlodziezy-w-polsce/).

Uzależnienia nie dotyczą wyłącznie substancji psychoaktywnych, ale również zachowań destrukcyjnych. Z tego względu, w psychologii nazywa się je uzależnieniami behawioralnymi. Są one niebezpieczne, ponieważ polegają na zakotwiczeniu jednostki na jednej aktywności lub wąskiej grupie określonych zachowań. Przekłada to się często na rezygnację z innych zainteresowań oraz zaniedbywanie podstawowych obowiązków życiowych. Życie społeczne to kontakty z innymi i czas poświęcony na relacje. Aktywności o charakterze uzależnienia, przekładają się na ograniczenie kontaktów interpersonalnych, co niesie z sobą ryzyko pogorszenia relacji ze znajomymi, przyjaciółmi, a przede wszystkim z rodziną. W przypadku rodziny znaczenie ma nie tylko aspekt relacyjny. Ryzykowne zachowania finansowe często wiążą się z zaangażowaniem środków gromadzonych w perspektywie wielopokoleniowej, zapewniających byt materialny i potencjał życiowy członkom wspólnoty rodzinnej. Ich utrata skutkuje obniżeniem statusu materialnego oraz deprywacją potrzeb nie tylko materialnych, ale przede wszystkim rozwojowych (np. edukacyjnych). Uzależnienia behawioralne są częstą przyczyną bieżących problemów życiowych, typu zachowania przemocowe bądź innego rodzaju dysfunkcji we wzajemnych relacjach.

***

Opisane ryzykowne zachowania finansowe, stanowią nową odsłonę zagrożeń współczesnego świata. Hazard, spekulacje i gry liczbowe istniały już w starożytności, ale skala tego zjawiska, obniżenie granicy wieku oraz zwiększona dostępność i wzmożone potrzeby konsumpcyjne, stanowią samonakręcającą się spiralę zagrożeń cywilizacyjnych, mogących prowadzić w konsekwencji do degradacji kapitału ludzkiego.

Pojęcie kapitału ludzkiego, wprowadził amerykański ekonomista noblista Gary Becker (1930 – 2014), będący autorem książki „Ekonomiczna teoria zachowań ludzkich” (PWN, 1990). Zakładał, że ludzie działają racjonalnie, dążąc do maksymalizacji zasobów. W wiedzy, umiejętnościach i motywacjach upatrywał czynnik rozwoju społecznego. Zakładał, że im wyższy poziom kapitału ludzkiego, tym większa zdolność do tworzenia wartości, wdrażania innowacji oraz generowania dochodu. Zaś troska o wykształcenie i rozwój wiedzy w perspektywie globalnej, nie wypełnia obszarów związanych z kapitałem ludzkim w perspektywie indywidualnej. W przeciwieństwie do maszyn i technologii, człowiek jest zasobem skomplikowanym i niestabilnym.

Pod tym kątem skłonność do zachowań ryzykownych, wskazuje na szereg trudnych do opanowania słabości, które nie poddają się oddziaływaniom oraz korektom wychowawczym, ponieważ ich areną są najczęściej zachowania w sieci. Młody człowiek obcujący sam na sam z internetem, jest pozbawiony kontroli społecznej. Jakość kapitału ludzkiego zależy w dużej mierze od czasu i zasobów poświęconych dzieciom przez rodziców. Jednak brak wsparcia ze strony rodziców, uniemożliwia młodym ludziom rozwinięcie ich potencjału, jak to wynika z teorii Beckera.

Składową kapitału ludzkiego są również kompetencje miękkie, nabywane w obcowaniu z ludźmi, a nie algorytmem. Recepty uczonych nie są jak na razie wystarczająco przekonywujące. Sięgając chociażby do książki Jonathana Haidta „Niespokojne pokolenie. Jak wielkie przeprogramowanie dzieciństwa spowodowało epidemię chorób psychicznych” (Zysk i S-ka, 2024), czytamy o przyczynach i skutkach problemów psychicznych pokolenia Z. J. Haidt zwraca w niej uwagę na nadopiekuńczość ze strony rodziców, co paradoksalnie, skutkuje ograniczeniem autonomii młodych ludzi w realnym świecie. Programowanie rozwoju dziecka, nadmierna stymulacja i przeinwestowanie, może mieć zatem tak samo katastrofalne skutki, jak zaniedbywanie i ograniczanie relacji, na co zwraca uwagę G. Becker.

źródło informacji: Kancelaria prawna Dr Robert Lewandowski & Partners