Z Agnieszką Polakowską – Gromek, rozmawia Sylwia Gatnar

Bohaterką kolejnej rozmowy z cyklu poświęconego współczesnym liderkom jest Agnieszka Polakowska-Gromek – współwłaścicielka i siła kreatywna marki ICD Gromek, pracowni specjalizującej się w tworzeniu wyjątkowych, luksusowych wnętrz samochodów.
Od lat związana z branżą motoryzacyjną, Agnieszka konsekwentnie przełamuje stereotypy i pokazuje, że design, odwaga, precyzja i biznesowa determinacja nie mają płci. W ICD Gromek realizuje projekty, które daleko wykraczają poza standardowe podejście do motoryzacji. Indywidualnie projektowane wnętrza samochodów, jachtów, a nawet awionetek stają się przestrzeniami dopracowanymi w najmniejszym szczególe i tworzonymi z myślą o konkretnym właścicielu.
Jej sposób pracy łączy rzemiosło, estetykę i odważną wizję – od pierwszego pomysłu, przez dobór najwyższej jakości materiałów, takich jak skóry samochodowe i lotnicze, Alcantara czy ekskluzywne elementy wykończeniowe, aż po finalny efekt. Powstają w ten sposób wnętrza, które nie tylko zachwycają jakością wykonania, ale mają również własny charakter i opowiadają historię ich właścicieli.
ICD Gromek to marka zbudowana z pasji, która z czasem zdobyła klientów w całej Europie i zainteresowanie mediów – realizacje pracowni prezentowane były m.in. w programach TVN oraz branżowej prasie motoryzacyjnej. Za jej rozwojem stoi jednak coś więcej niż talent projektowy. To także odwaga do działania w świecie przez lata zdominowanym przez mężczyzn, konsekwencja w budowaniu własnej pozycji oraz niezwykła umiejętność przekuwania pomysłów w realny biznes i namacalny efekt.
W szczerej rozmowie z dr Sylwią Gatnar, Agnieszka opowiada o swojej drodze do miejsca, w którym jest dzisiaj, budowaniu marki opartej na pasji i jakości, funkcjonowaniu kobiety w motoryzacyjnym świecie, odwadze potrzebnej do realizowania własnych pomysłów oraz o tym, co naprawdę oznacza dla niej bycie liderką. To także rozmowa o wyzwaniach, decyzjach i doświadczeniach, które stoją za sukcesem – tych, których często nie widać, kiedy patrzymy jedynie na finalny efekt.
Zapraszamy do rozmowy z kobietą, która nie próbuje dopasować się do swojej branży – konsekwentnie tworzy w niej własne standardy.
Sylwia Gatnar: Agnieszko, Twoja historia zaczyna się daleko od motoryzacji- od precyzji map i kartografii. Potem studia i szkoła projektowania wnętrz. Jak to się stało, że dziś tworzysz luksusowe wnętrza samochodów? Czy był moment, który szczególnie popchnął Cię w tę stronę?
Agnieszka Polakowska – Gromek: Zawsze bliżej było mi do kreacji niż do odtwarzania. Moja droga to spójna całość: w dzieciństwie były resoraki, na studiach eventy motoryzacyjne i pierwsze fascynacje tuningiem. Ale w międzyczasie pojawiła się kartografia i nauka absolutnej precyzji. Rysowanie map nauczyło mnie patrzeć na formę przez pryzmat struktury, proporcji i bezkompromisowego detalu.
Pierwszy projekt auta przygotowałam intuicyjnie – zdobył 3. miejsce wśród blisko 1500 uczestników. Kolejny przyniósł liczne wyróżnienia i uwagę mediów, w tym program w TVN Turbo i Dzień Dobry TVN. To był jasny sygnał, że tworzenie wnętrz w ruchu to moja ścieżka. Z czasem poszerzyłam portfolio o auta klasyczne, gdzie odtwarzanie wnętrz na poziomie kolekcjonerskim wymaga ogromnej pokory technologicznej, a także o jachty i awionetki, wyznaczające surowe normy materiałowe i prawne. Dziś to unikalne połączenie rzemiosła, inżynierii i języka designu pozwala mi tworzyć przestrzenie luksusowe – zarówno dla klientów indywidualnych, jak i w ramach dedykowanych projektów specjalnych dla branży automotive.

Sylwia Gatnar: Twoje projekty są spójne, dopracowane i bardzo charakterystyczne. Jak wygląda Twój proces twórczy- i co jest dla Ciebie absolutnie najważniejsze przy tworzeniu?
Agnieszka Polakowska – Gromek: Zawsze zaczynam od człowieka. Od zrozumienia, jak funkcjonuje, czego potrzebuje i jak chce się czuć w tej przestrzeni. Ponieważ to doświadczenie, towarzyszy komuś w ruchu, często w bardzo osobistych momentach. Dopiero na tej podstawie buduję koncepcję. Kolejnym etapem jest realizacja Prowadzę projekt od pierwszej decyzji po ostatni szew. Najważniejsze rzeczy w projekcie często są niewidoczne na pierwszy rzut oka – ale to one budują całość.
Sylwia Gatnar: Dziś masz swoją markę i bardzo rozpoznawalny styl. Jak budowałaś swoje nazwisko i zaufanie klientów w tak wymagającej branży?
Agnieszka Polakowska – Gromek: Nie budowałam marki krzykliwymi kampaniami, tylko jakością. W tej branży nie da się niczego ukryć – detal zawsze pokaże prawdę. Zaufanie pojawia się wtedy, gdy klient i partner biznesowy widzą powtarzalny, najwyższy poziom oraz absolutną uważność na każdym etapie. Decyzja o wprowadzeniu własnego nazwiska do nazwy firmy była świadomym ruchem. To mój osobisty podpis i gwarancja odpowiedzialności za każdy szew i każde rozwiązanie konstrukcyjne, które opuszcza pracownię. Klienci biznesowi, w tym salony samochodowe szukające unikalności dla swoich kluczowych odbiorców, potrzebują partnera pewnego i odpowiedzialnego. ICD Gromek to właśnie taka obietnica: bezkompromisowa jakość, dojrzałość projektowa i pełna kontrola nad procesem.
Sylwia Gatnar: Muszę o to zapytać bo to pytanie nasuwa się wręcz samoistnie… działasz w branży, która przez lata była zdominowana przez mężczyzn, a Ty jesteś bardzo kobieca, wyrazista i zauważalna. Czy miałaś momenty, kiedy czułaś że jesteś oceniana inaczej – mniej poważnie/profesjonalnie? Albo przez pryzmat wyglądu? Jak dziś na to patrzysz? Czy kobiecość i uroda w biznesie bardziej pomagają czy jednak są przeszkodą?
Agnieszka Polakowska – Gromek: Każda branża ma swoje utarte przyzwyczajenia i oczywiście zdarzały się momenty zaskoczenia, że kluczowe decyzje technologiczne czy wykonawcze trzeba podjąć z kobietą. Największym wyzwaniem nigdy nie był jednak sam rynek, ale to, by nie zatracić siebie i nie zacząć wchodzić w narzucone role. Dziś patrzę na to zupełnie inaczej. Kobiecość w motoryzacji przestaje być postrzegana przez pryzmat osobliwości, a staje się realną przewagą biznesową. Wnosi inną wrażliwość na ergonomię, komfort, dotyk materiału i harmonię detalu – punkty, których rynek luksusowy bardzo potrzebuje. Nie trzeba dopasowywać się do stereotypów, by budować silną pozycję zawodową.
Sylwia Gatnar: Gdybyś miała określić swoje mocne strony – co najbardziej Cię charakteryzuje. To talent i poczucie estetyki czy konsekwencja i praca. A może coś innego?
Agnieszka Polakowska – Gromek: Myślę, że to nigdy nie jest jedna rzecz. To jest połączenie kilku elementów, które dopiero razem mają sens. Z jednej strony jest wyczucie estetyki i forma. Z drugiej strony jest konsekwencja i praca – bo w tej branży sam pomysł nigdy nie wystarczy. Ale jeśli miałabym wskazać coś najważniejszego, to powiedziałabym, że umiejętność doprowadzania rzeczy do końca. Przełożenia wizji na realny efekt. I myślę, że właśnie ta konsekwencja w utrzymaniu poziomu buduje realną wartość.
Sylwia Gatnar: Czy był taki moment w karierze, kiedy było naprawdę ciężko i pojawiła się myśl, żeby się wycofać?
Agnieszka Polakowska – Gromek: W każdej drodze, w której bierze się odpowiedzialność za coś własnego, pojawiają się momenty zatrzymania. U mnie też takie były , szczególnie wtedy, kiedy zaczęły pojawiać się bardziej wymagające projekty i większa odpowiedzialność za efekt. Ale wtedy nie chciałam się wycofać tylko zatrzymać, zastanowić się, gdzie szukać odpowiedzi, żeby móc ruszyć dalej i na nowo poukładać sposób myślenia oraz kierunek.
I z perspektywy czasu widzę, że to były bardzo ważne chwile. Bo one nie zatrzymują – one porządkują i nadają kierunek, pozwalają wrócić do pracy z większą świadomością i spokojem.
Sylwia Gatnar: Gdybyś miała się zatrzymać na chwilę i spojrzeć na siebie z boku – co w sumie najbardziej doceniasz dziś, patrząc przez pryzmat swojej drogi?
Agnieszka Polakowska – Gromek: Najbardziej doceniam spokój w podejmowaniu decyzji. Na początku każdej nowo powstałej drogi wszystko jest bardziej intensywne – więcej emocji, więcej potrzeby działania, czasem też potrzeby udowadniania. Z czasem pojawia się coś dużo cenniejszego – świadomość. Tego, co jest naprawdę ważne, na co warto poświęcać energię, a co można odpuścić. Z czasem uczysz się, że jakość nie wynika z pośpiechu – tylko z uważności.
Sylwia Gatnar: Wiem, że sport, góry i podróże to ważna część Twojego życia. Co dają Ci te momenty poza pracą – i jak wpływają na Ciebie jako kobietę i twórczynię?
Agnieszka Polakowska – Gromek: Ruch, góry i podróże pozwalają mi się naprawdę zatrzymać. Długi jogging potrafi całkowicie oczyścić głowę z codziennych tematów i napięć.
A góry… to coś więcej niż aktywność. To moment przekraczania własnych granic – fizycznych i mentalnych. Czas, w którym zostajesz sama ze sobą i porządkujesz rzeczy, na które w codzienności często nie ma czasu. To przestrzeń, w której wszystko się upraszcza i nabiera właściwych proporcji. Rower z kolei to dla mnie dynamika i zmiana perspektywy.
Podróże natomiast uczą uważności. Obserwuję ludzi, ich sposób funkcjonowania w przestrzeni – także w samochodach. To jest dla mnie bardzo cenne, bo pozwala zbierać doświadczenia, które później przekładam na projekty. I paradoksalnie to właśnie wtedy pojawia się największa klarowność – zarówno w pracy, jak i w życiu.
Sylwia Gatnar: Przy tak intensywnej pracy-jak znajdujesz przestrzeń dla siebie? Czy to coś co przychodzi naturalnie, czy musiałaś się czegoś nauczyć?
Agnieszka Polakowska – Gromek: Tego trzeba się nauczyć. Na początku bardzo łatwo jest wejść w tryb ciągłego działania, szczególnie kiedy robi się coś, co naprawdę się lubi. I ja też przez to przechodziłam. Nauczyłam się, że trzeba wystopować, żeby oczyścić umysł, żeby wrócić do pracy z jakością. Bo w życiu ważna jest równowaga życia prywatnego i pracy Z czasem nauczyłam się, że nie trzeba robić więcej , tylko bardziej świadomie.
Sylwia Gatnar: Gdybyś miała cofnąć się do momentu, kiedy zaczynałaś – co powiedziałabyś sobie wtedy jako kobiecie, która jeszcze nie wie jak daleko może dojść
Agnieszka Polakowska – Gromek: “Nie odkładaj siebie na później i nie czekaj na idealny moment, bo on rzadko przychodzi sam”. Trzeba po prostu zaufać swoim kompetencjom i zacząć działać. Otaczać się ludźmi, którzy budują, a nie podcinają skrzydła, oraz nigdy nie poddawać w wątpliwość swojej wartości tylko dlatego, że nie wpisujesz się w czyjeś wyobrażenia. Prawdziwa siła i piękno wynikają z unikalności oraz odważnego podążania własną ścieżką – na własnych, świadomych zasadach.






