Nowa oś wzrostu w Europie. Polska i Portugalia budują kapitał przyszłości

Możliwość komentowania Nowa oś wzrostu w Europie. Polska i Portugalia budują kapitał przyszłości została wyłączona Aktualności

Gdy myślimy o strategicznych partnerach gospodarczych Polski, uwagę intuicyjnie kierujemy ku Niemcom, Czechom czy krajom skandynawskim. Tymczasem na przeciwległym krańcu Unii Europejskiej, wzdłuż osi Warszawa-Lizbona, dojrzewa jeden z bardziej dynamicznych i perspektywicznych sojuszy biznesowych ostatniej dekady. Relacje między Polską a Portugalią dawno już przestały mieć charakter wyłącznie transakcyjny. Dziś to dojrzałe partnerstwo, w którym tradycyjny handel towarowy ustępuje miejsca zaawansowanym projektom inwestycyjnym, transformacji energetycznej i kooperacji technologicznej.

flaga Portugalii fot. Pixabay kaufdex
flaga Portugalii fot. Pixabay kaufdex

Trzydzieści miliardów i stały wzrost

Fundamentem tej współpracy jest imponująca dynamika wymiany handlowej. Według oficjalnych danych, roczne obroty towarowe między obydwoma krajami przekroczyły już barierę 3,1 miliarda euro (ponad 13 miliardów złotych), notując ponad pięciokrotny wzrost w ciągu ostatniego dwudziestolecia. Polska jest w tych relacjach wyraźnym eksporterem netto, generując roczną nadwyżkę na poziomie ponad 600 milionów euro.

Co istotne, zmienia się struktura naszego eksportu. Nad Tag nie wysyłamy już tylko surowców czy produktów nisko przetworzonych. Ponad 45% wymiany stanowią dobra pośrednie i zaawansowane komponenty przemysłowe. Polskie firmy dostarczają do Portugalii maszyny, sprzęt elektryczny, części dla sektora automotive oraz elektronikę. Z kolei do Polski płynie portugalski sprzęt transportowy, artykuły tekstylne, a także unikalne towary narodowej specjalizacji – od wysokiej jakości produktów celulozowo-drzewnych, przez ceramikę, aż po cenione wina i oliwy.

Architekci głębokiej integracji

Specyfika portugalskiego kapitału w Polsce polega na jego unikalnej skali i strategii działania. Nad Wisłą operuje stosunkowo niewiele, bo około 135 podmiotów z portugalskim rodowodem, ale ich siła uderzeniowa jest gigantyczna. Odpowiadają one za blisko 3-4% łącznych przychodów oraz nakładów inwestycyjnych generowanych przez wszystkie firmy z kapitałem zagranicznym w naszym kraju.

Symbolem tego sukcesu jest grupa Jeronimo Martins. Właściciel Biedronki i sieci Hebe to nie tylko lider handlu detalicznego, ale też jeden z największych pracodawców i płatników podatków w Polsce. Podobnie głęboko w polski krwiobieg gospodarczy wrosły podmioty takie jak Bank Millennium (kontrolowany przez Banco Comercial Português), gigant budowlany Mota-Engil czy fintech PayTel.

Eksperci Szkoły Głównej Handlowej w swoich raportach podkreślają, że inwestorzy z Półwyspu Iberyjskiego rzadko działają jako odizolowane enklawy kapitału. Ponadprzeciętnie integrują się z lokalnymi łańcuchami dostaw i masowo powierzają stanowiska zarządcze polskim menedżerom (w 2/3 firm stanowią oni większość w zarządach).

OZE z Polski i polskie budownictwo nad Tagiem

Relacja ta przestała być jednak jednostronna. Polskie firmy coraz śmielej kolonizują rynek portugalski, wykorzystując swoje przewagi technologiczne i kapitałowe. Spektakularnym przykładem jest sektor odnawialnych źródeł energii. Portugalia posiada jeden z najbardziej „zielonych” miksów energetycznych w Europie (OZE pokrywa tam ponad 70% zapotrzebowania na prąd), co czyni ją idealnym poligonem doświadczalnym.

Polski gigant fotowoltaiczny, R.Power, realizuje tam wielomilionowe inwestycje. W odpowiedzi na wyzwania sieciowe i rządowe plany Lizbony (zakładające osiągnięcie 2 GW mocy magazynowej do 2030 r.), polski deweloper rozwija w Portugalii projekty bateryjnych systemów magazynowania energii (BESS) o łącznej mocy aż 680 MW. To doskonały przykład tego, jak polska myśl techniczna stabilizuje krytyczną infrastrukturę na Zachodzie.

Ekspansję w tym regionie prowadzą też inne polskie marki. Grupa Selena, lider chemii budowlanej przejął portugalskiego producenta membran bitumicznych Imperalum, skokowo zwiększając swoje udziały na rynku iberyjskim. Podmioty takie jak Asseco czy XTB, z sektorów IT i FinTech, skutecznie cyfryzują tamtejszy sektor finansowy. Z kolei marki odzieżowe (4F) oraz kosmetyczne (Inglot, Bielenda) budują silną pozycję w portugalskich centrach handlowych.

Gdzie tkwią największe możliwości?

Potencjał przyszłej współpracy rysuje się w jasnych barwach, napędzany zbieżnością celów strategicznych obu państw w ramach funduszy unijnych (KPO oraz perspektywa Portugalia 2030 / Fundusze Europejskie dla Polski). Główne wektory wspólnych działań można ująć w trzech punktach.

Pierwszym jest zielona transformacja i wodór. Portugalia to europejski lider w produkcji taniej energii ze słońca i wiatru. Polskie firmy mogą czerpać z ich doświadczeń w zakresie technologii wodorowych i integracji sieciowej, oferując w zamian zaawansowane systemy sterowania i magazynowania energii.

Drugi to cyfryzacja i Przemysł 4.0. Lizbona i Porto stały się globalnymi hubami technologicznymi (gospodarzami Web Summit). Współpraca polskich programistów z portugalskim ekosystemem startupowym stwarza idealne warunki do tworzenia wspólnych projektów w obszarze sztucznej inteligencji czy cyberbezpieczeństwa.

Trzeci z kolei, to logistyka i rynki zamorskie, tzw. „Trampolina Atlantycka”. To prawdopodobnie najbardziej niedoceniany element układanki. Portugalia posiada unikalne, historyczne i biznesowe relacje z krajami tzw. luzofonii (Brazylia, Angola, Mozambik, gdzie mówi się w języku portugalskim). Dla polskich eksporterów partnerstwo z firmami z Lizbony to najprostsza i najbezpieczniejsza droga do ekspansji na rynki Ameryki Południowej i Afryki. Portugalskie porty (np. Sines) mogą stać się dla Polski strategicznymi bramami oceanicznymi.

Polska i Portugalia, choć geograficznie oddalone, udowadniają, że w nowoczesnej gospodarce odległość ma drugorzędne znaczenie. Łączy nas podobna ścieżka transformacji, wysokie nasycenie ambitnymi kadrami menedżerskimi oraz głód innowacji. Dla dynamicznych przedsiębiorców znad Wisły, rynek portugalski to już nie tylko kierunek wakacyjny (choć ruch turystyczny przekroczył 400 tys. Polaków rocznie), ale przede wszystkim dojrzały, stabilny i niezwykle perspektywiczny partner do budowania globalnej przewagi konkurencyjnej.

Polska i Portugalia w liczbach

  • 3,1 mld EUR – roczne obroty towarowe (wzrost ponad 5× w ciągu 20 lat)
  • +13% rok do roku – dynamika wzrostu wymiany handlowej
  • ponad 800 mln EUR – nadwyżka handlowa Polski (eksport: ~1,9 mld EUR, import: ~1,1 mld EUR)
  • 45% – udział dóbr pośrednich i komponentów przemysłowych w eksporcie
  • ~135 – liczba firm z portugalskim kapitałem działających w Polsce
  • 25 mld EUR – roczna sprzedaż Biedronki (ponad 70% przychodów grupy JM)
  • ~0,9 GW – moc farm wiatrowych EDP Renewables w Polsce
  • 680 MW – moc projektów BESS R.Power w Portugalii
  • 400 tys. – Polaków odwiedzających Portugalię rocznie (+47% vs 2019)
  • 260 mln – użytkowników języka portugalskiego na świecie (potencjał rynków luzofońskich)