Z Krzysztofem Sobczakiem wójtem gminy Wieniawa, rozmawia Radosław Nosek

Gmina Wieniawa leży w strategicznym punkcie przy trasie krajowej nr 12, blisko planowanej drogi ekspresowej S12. Czy w nowym modelu finansowania samorządów planuje Pan wykorzystać to położenie do przyciągnięcia dużych centrów logistycznych, czy raczej widzi Pan Wieniawę jako spokojne zaplecze mieszkaniowe dla pobliskiego Radomia czy Przysuchy? Który z tych modeli będzie korzystniejszy dla gminnego budżetu w 2026 roku?
Nowoprojektowana droga krajowa S12 na blisko 16 kilometrowym odcinku przebiega przez teren Gminy Wieniawa. To niewątpliwie duża szansa na przyciągnięcie inwestorów i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, dla których dobrze skomunikowana logistycznie baza, stanowi podstawę prowadzonej działalności gospodarczej. Z racji położenia węzła Wieniawa w obrębie gminy, atrakcyjność inwestycyjna nieruchomości z pewnością wzrośnie. Nie chciałbym rozstrzygać o charakterze gminy po zakończeniu inwestycji. Myślę, że 104 km2 to powierzchnia, na której z powodzeniem znajdzie się miejsce zarówno dla centrów logistycznych, przedsiębiorczości, rolnictwa jak i spokojnych terenów, które stanowić będą zaplecze mieszkaniowe nie tylko dla Radomia, ale i innych miast. Warszawa-100km, Lublin-150km, Radom-25km, Kielce-70, Kraków-190, Częstochowa-150, Łódź-100 km, Piotrków Trybunalski-80km, to odległości, które już obecnie, a tym bardziej po wybudowaniu całego odcinka DK S12 od węzła z A1 w Piotrkowie Tryb, do Puław, pozwolą aby zarówno szybko dojechać do pracy bez konieczności zmiany miejsca zamieszkania, jak i poprawią atrakcyjność inwestycyjną regionu. Niestety decydenci nie zaakceptowali stanowiska oraz woli większości Mieszkańców i reprezentującego ich samorządu wybierając wariant, który dla Gminy zarówno logistycznie jak i gospodarczo nie jest wariantem wymarzonym.
Jaki jest dziś priorytet w strategii Wieniawy: czy jest to intensyfikacja rolnictwa i przetwórstwa, czy może radykalny zwrot w stronę logistyki i usług, by wykorzystać bliskość korytarzy transportowych?
Gmina Wieniawa jest gminą rolniczą niestety tylko z nazwy. Niewiele jest podmiotów, które utrzymują się tylko i wyłącznie z rolnictwa. Najbardziej zaawansowane technologicznie gospodarstwa niszczy S12, uniemożliwiając w zasadzie produkcję owoców wysokiej jakości. Mam nadzieję, że przynajmniej odszkodowania dla tych gospodarstw będą na tyle satysfakcjonujące, że pozwolą na zmianę profilu działalności! Większość Mieszkańców utrzymuje się z pracy zawodowej, bądź działalności gospodarczej. Stąd nowe korytarze transportowe z pewnością zdywersyfikują dostępność miejsc pracy, mam nadzieję zmultiplikują ilość podmiotów prowadzących działalność, co realnie przełoży się na dochody gminy. Jednocześnie inwestycje w małą infrastrukturę rekreacyjną i szkolno-przedszkolną, podnoszące atrakcyjność osadniczą gminy doprowadzą do odwrócenia trendu i zmiany kierunku salda migracyjnego. A wzrost przedsiębiorczości, dodatnie saldo migracyjne i rosnąca demografia, to wyższe wpływy do budżetu.
W poprzednim systemie udział w PIT był nagrodą za to, że gmina przyciągała mieszkańców i firmy. Czy nowa propozycja dochodów pomaga samorządom, czy wręcz przeciwnie? Czy w nowym modelu Wieniawie nadal opłaca się walczyć o każdego nowego przedsiębiorcę, czy może algorytm i tak wyrówna wszystko do średniej?
W mojej ocenie nowy model finansowania JST oparty o podstawę opodatkowania, a nie o udziały w podatku PIT , jak to miało miejsce do 2024 roku, jeszcze bardziej determinuje działania związane z przyciąganiem mieszkańców, ale też i inkubujące przedsiębiorczość! Gmina musi dołożyć wszelkich starań by stawać się miejscem jeszcze bardziej przyjaznym do życia, atrakcyjnym, bezpiecznym, z atrakcyjną i zróżnicowaną ofertą spędzania wolnego czasu, by sami zainteresowani wybierali ją jako miejsce w którym założą rodzinę wybudują dom, a dostęp do lokalnego rynku pracy, który ufam będzie się rozwijał, ale i skrócony czas dojazdu do ośrodków miejskich sprawią, że takim miejscem właśnie będziemy.
Planowanie wieloletnie to w samorządzie fundament. Czy po zmianach w finansowaniu czuje Pan większy komfort przy sięganiu po kredyty na wkłady własne do projektów unijnych? Czy nowa ustawa daje Panu gwarancję, że za dwa lata budżet Wieniawy nie „rozjedzie się” przez nagłą zmianę wskaźników makroekonomicznych?
Nowa ustawa, pomimo wielu jej niedoskonałości wprowadziła większą przewidywalność w zakresie dochodów i relatywnie wyższe dochody. Oby tylko w szybszym tempie nie rosły koszty działalności a tym samym budżet operacyjny nie wyprzedził w związku z tym dochodów. Mam nadzieję, że Minister Finansów wywiąże się ze swojej obietnicy złożonej samorządowcom na KWRiST w lipcu 2024r, o niezwłocznym przystąpieniu do prac związanych z jej ewaluacją i wsłucha się wreszcie w głos samorządowców. Co do instrumentów zwrotnych, to w mojej ocenie jest to ważny i nieodzowny element prowadzonej polityki rozwoju lokalnego. Zarówno poprzednia ustawa, jak i ta obecnie obowiązująca, gwarancji płynności finansowej nie gwarantuje. Budżety nie rozsypią się jednak z powodu kosztów obsługi długu czy spłaty rat kapitałowych, tak jak może to nastąpić w wyniku niewłaściwej wyceny kosztów zadań zleconych, czy niedofinansowania zadań oświatowych, a w szczególności wzrostu kosztów stałych: energii, paliw, pracy czy usług, przy braku proporcjonalnego wzrostu dochodów. Oby nie zachodziła konieczność ich asygnowania w celu finansowania budżetu operacyjnego.






