Z rektor prof. dr hab. inż. Celiną M. Olszak, rozmawia Marcin Prynda

Jak ocenia Pani znaczenie Forum Ekonomicznego, które w dniach 2-4 września odbyło się w Karpaczu, jako miejsca spotkania nauki, biznesu i administracji publicznej? Czy takie wydarzenia realnie wpływają na kształtowanie polityki gospodarczej w Polsce?
Forum Ekonomiczne w Karpaczu ma dziś rangę swoistego laboratorium przyszłości Polski i Europy. To nie jest jedynie coroczne spotkanie polityków, naukowców i przedsiębiorców, ale przestrzeń, w której krystalizują się kierunki myślenia o gospodarce, bezpieczeństwie i rozwoju społecznym. Jego znaczenie polega na tym, że łączy trzy żywioły: naukę, biznes i administrację, które często funkcjonują w odrębnych światach. Karpacz tworzy warunki do ich spotkania i do rozmowy.
Czy takie wydarzenia realnie wpływają na kształtowanie polityki gospodarczej? Tak, o ile traktujemy je nie jako medialny spektakl, ale jako przestrzeń, w której rodzą się impulsy do decyzji i reform. Warto zauważyć, że wiele idei, które dziś kształtują polską i europejską politykę gospodarczą, tj. zieloną transformację, gospodarkę cyfrową, bezpieczeństwo energetyczne, jeszcze kilka lat temu pojawiało się najpierw właśnie w debatach eksperckich i panelach w Karpaczu.
Dla mnie jako rektora uniwersytetu, Forum jest również ważnym miejscem, gdzie nauka przypomina o swojej roli – nie tylko diagnozuje i opisuje rzeczywistość, ale współtworzy rozwiązania. Bez obecności akademików Forum byłoby uboższe, mogłoby szybko zamienić się w debatę krótkoterminowych interesów. Z nauką staje się refleksją strategiczną.
Czy Forum Ekonomiczne może być impulsem do pogłębiania współpracy uczelni z biznesem, np. w zakresie praktyk, badań czy projektów wspólnych?
Forum Ekonomiczne jest znakomitym impulsem do zacieśniania współpracy uczelni z biznesem. Współczesna gospodarka potrzebuje nie tylko dobrych praktyków, lecz także ludzi zdolnych do tworzenia wiedzy i nowych rozwiązań. Dlatego uniwersytety ekonomiczne powinny być partnerem strategicznym dla przedsiębiorstw, zarówno w zakresie kształcenia studentów, jak i prowadzenia badań oraz projektów wdrożeniowych.
Nasze doświadczenie pokazuje, że takie spotkania otwierają drzwi do wspólnych inicjatyw: praktyk studenckich, projektów badawczych, programów typu executive education czy budowania laboratoriów tematycznych, np. w obszarze sztucznej inteligencji, zielonej transformacji czy finansów cyfrowych. To są dziś nie tylko modne hasła, ale realne pola współpracy, w których biznes oczekuje od uczelni wiedzy, kreatywności i kadr gotowych do działania.
Chciałabym podkreślić, że dla Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach współpraca z otoczeniem gospodarczym jest wpisana w strategię rozwoju. My nie pytamy, czy uczelnia powinna współpracować z biznesem, my pytamy, jak robić to mądrzej, głębiej i bardziej systemowo.Forum jest idealnym miejscem, aby takie relacjeinicjować i pogłębiać.
Jakie kompetencje – Pani zdaniem – są dziś kluczowe dla młodych ekonomistów i menedżerów? W jaki sposób Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach odpowiada na te potrzeby w programach studiów?
Dzisiejszy rynek pracy wymaga od młodych ekonomistów i menedżerów czegoś znacznie więcej niż tylko znajomości klasycznych teorii ekonomii czy rachunkowości. Kluczowe stają się trzy obszary kompetencji: zdolność analitycznego myślenia, umiejętność poruszania się w świecie technologii oraz kompetencje społeczne.
Po pierwsze, kompetencje cyfrowe i analityczne. Umiejętność pracy z danymi, wykorzystywania narzędzi business intelligence, big data, sztucznej inteligencji, czy innych narzędzi zaawansowanej analityki to dziś fundament przewagi konkurencyjnej.
Po drugie, kompetencje przywódcze i komunikacyjne. Rynek potrzebuje liderów, którzy potrafią zarządzać w warunkach niepewności, motywować zespoły i prowadzić dialog międzykulturowy.
Po trzecie, kompetencje etyczne i społeczne. W świecie transformacji energetycznej i cyfrowej to nie technologia decyduje o sukcesie, ale takie wartości, jak: odpowiedzialność, zrównoważony rozwój, uczciwość w biznesie.
Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach odpowiada na te potrzeby, wprowadzając programy kształcenia, które łączą tradycyjne przedmioty ekonomiczne z nowoczesnymi blokami dotyczącymi sztucznej inteligencji, cyfrowych finansów czy zrównoważonej gospodarki. Rozwijamy kierunki anglojęzyczne, microcredentials, a także intensywnie współpracujemy z biznesem, aby nasi studenci uczyli się poprzez realne projekty.
Naszą ambicją jest to, aby absolwent UE Katowice był nie tylko specjalistą w swoim fachu, ale też liderem zmiany, gotowym działać w dynamicznej i globalnej gospodarce.
Sztuczna inteligencja, transformacja energetyczna, cyfryzacja – to dziś jedne z największych wyzwań gospodarczych. Jakie miejsce zajmują te tematy w dyskusjach akademickich i w kształceniu studentów?
To są dziś trzy filary, które wyznaczają przyszłość gospodarki i społeczeństwa. Dlatego muszą być obecne w akademickiej refleksji oraz edukacji. Uniwersytet, który nie rozmawia o sztucznej inteligencji, transformacji energetycznej i cyfryzacji, staje się anachroniczny.
Na naszym uniwersytecie te wątki są obecne na kilku poziomach i obejmują one przede wszystkim badania naukowe, kształcenie oraz debatę publiczną.
W badaniach naukowych prowadzimy projekty dotyczące wykorzystania AI w biznesie, analizujemy wyzwania transformacji energetycznej w regionie śląskim i badamy wpływ cyfryzacji na rynek pracy.
Z kolei w kształceniu wprowadzamy kierunki, specjalności i przedmioty związane z technologiami cyfrowymi, zrównoważonym rozwojem, etyką AI, a także nowymi modelami biznesowymi. Chcemy, aby nasi studenci nie tylko rozumieli te procesy, ale potrafili w nich aktywnie uczestniczyć.
Natomiast w debacie publicznej, jako uczelnia, włączamy się w dyskusje na temat sprawiedliwej transformacji, bezpieczeństwa energetycznego czy regulacji dotyczących sztucznej inteligencji. Naszym zadaniem jest nie tylko przygotowywać specjalistów, lecz także współtworzyć odpowiedzialne kierunki polityki i strategii rozwoju.Dlatego te tematy zajmują w naszej misji miejsce centralne. To one będą definiować kompetencje przyszłych liderów, a więc i przyszłość Polski.
Czy uważa Pani, że w dobie szybkich zmian rynkowych konieczne jest przeformułowanie podejścia do edukacji – np. większy nacisk na edukację ustawiczną, kursy podyplomowe, microcredentials?
Tak, i to w sposób zasadniczy. Tradycyjny model edukacji, w którym studia kończyły się symbolicznym dyplomem na całe życie, przestał odpowiadać na realia współczesnego rynku.Dziś żyjemy w gospodarce, w której wiedza szybko się dezaktualizuje, a nowe technologie, regulacje i modele biznesowe pojawiają się w rytmie miesięcy, a nie dekad.
Dlatego edukacja ustawiczna staje się nie luksusem, lecz koniecznością. Kursy podyplomowe, studia MBA, microcredentials i inne krótsze formy kształcenia pozwalają elastycznie reagować na potrzeby rynku i dostarczać wiedzę „na żądanie”. To właśnie dzięki nim pracownicy i menedżerowie mogą uzupełniać swoje kompetencje w miarę rozwoju kariery, zamiast co kilka lat boleśnie odkrywać, że rynek ich wyprzedził.
Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach od kilku lat buduje bogatą ofertę w tym zakresie. Uruchamiamy studia podyplomowe związane z transformacją energetyczną, sztuczną inteligencją, analityką biznesową czy przywództwem w czasach kryzysu. Rozwijamy także krótkie formy certyfikacyjne, które są uznawane przez pracodawców i dają realną wartość dodaną w CV.
W moim przekonaniu przyszłość szkolnictwa wyższego to hybryda: solidne studia magisterskie jako fundament i dynamiczna oferta edukacji ustawicznej, która towarzyszy absolwentowi przez całe życie zawodowe. To właśnie ten model daje gwarancję, że uczelnia pozostaje żywym partnerem dla gospodarki i społeczeństwa, a nie instytucją, która przygotowuje jedynie do pierwszej pracy.
Jak widzi Pani rolę inwestycji – zarówno publicznych, jak i prywatnych – w rozwoju regionu śląskiego? Czy uczelnia angażuje się w projekty wspierające lokalną gospodarkę?
Śląsk stoi dziś w obliczu największej transformacji od czasów industrializacji. Inwestycje, zarówno publiczne, jak i prywatne to fundament tej zmiany.Inwestycje publiczne muszą zapewniać infrastrukturę, bezpieczeństwo energetyczne, zieloną i cyfrową transformację, a inwestycje prywatne powinny tworzyć nowe miejsca pracy, przyciągać talenty i budować przewagi konkurencyjne.
Tylko synergia tych dwóch strumieni kapitału może zagwarantować, że Śląsk nie stanie się „regionem po węglu”, ale nowoczesnym centrum innowacji, nauki i przedsiębiorczości. To oznacza potrzebę dużych projektów strategicznych, takich jak rozwój nowych technologii energetycznych, klastrów przemysłowych, innowacyjnych start-upów czy centrów badawczo-rozwojowych.
Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach angażuje się w te procesy na wielu poziomach. Jesteśmy partnerem projektów dotyczących sprawiedliwej transformacji, analizujemy ryzyka gospodarcze i społeczne tej zmiany, a także kształcimy specjalistów, którzy w przyszłości będą budować nową gospodarkę regionu. Współpracujemy z samorządami, przedsiębiorstwami i organizacjami międzynarodowymi, by wspólnie kreować wizję rozwoju Śląska.
Jako uczelnia wierzymy, że naszym obowiązkiem jest nie tylko dostarczać wiedzę, ale także być aktywnym uczestnikiem procesu przemiany. Dlatego traktujemy inwestycje nie wyłącznie jako kapitał finansowy, lecz także jako inwestycję w ludzi, tj. w ich wiedzę, umiejętności i odwagę do podejmowania wyzwań.
Jaką gospodarkę chciałaby Pani zobaczyć w Polsce za 10-15 lat i jaką rolę mogą odegrać w tym procesie uczelnie ekonomiczne?
Moim marzeniem jest gospodarka Polski, która łączy trzy elementy: innowacyjność, odpowiedzialność i odporność.Wskazuję na innowacyjność, ponieważ uważam, że tylko dzięki inwestycjom w nowe technologie, sztuczną inteligencję, zieloną energię czy biogospodarkę będziemy w stanie konkurować z najlepszymi. Ważna jest także odpowiedzialność, gdyż rozwój nie może oznaczać dalszej eksploatacji środowiska i rosnących nierówności społecznych. Nie można także zapomnieć o odporności. Świat, w którym żyjemy, jest pełen kryzysów: klimatycznych, geopolitycznych, gospodarczych, a Polska musi potrafić reagować na nie bez utraty stabilności.
Za 10-15 lat chciałabym widzieć Polskę jako kraj, w którym nowoczesna gospodarka przemysłowa współgra z dynamicznie rozwijającym się sektorem usług opartych na wiedzy, a także z gospodarką cyfrową. Kraj, który jest atrakcyjny dla młodych ludzi, oferuje im szanse rozwoju i zatrzymuje talenty, zamiast je tracić.
Rola uczelni ekonomicznych w tym procesie jest fundamentalna. To my kształcimy przyszłych liderów biznesu, administracji i organizacji społecznych. To my wprowadzamy do debaty publicznej idee dotyczące sprawiedliwej transformacji, finansów zrównoważonych czy etyki cyfrowej. I to my wreszcie, poprzez badania naukowe i współpracę z gospodarką, współtworzymy rozwiązania, które potem przenikają do praktyki.
Uczelnie ekonomiczne powinny być nie tylko miejscem przekazywania wiedzy, ale także kuźnią idei i centrum dialogu między nauką, biznesem i polityką.Jeśli uda nam się tę rolę dobrze zrealizować, to Polska za 15 lat będzie państwem nowoczesnym, konkurencyjnym i sprawiedliwym, a gospodarka stanie się narzędziem podnoszenia jakości życia wszystkich obywateli.





