Z prof. dr hab. inż. Celina Maria Olszak – Rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, rozmawia Marcin Prynda

Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach realizuje ambitną strategię rozwoju, stawiając na badania, współpracę z biznesem i internacjonalizację. Które z tych obszarów okazały się najbardziej wymagające w praktycznej realizacji i jakie decyzje strategiczne będą kluczowe w kolejnych latach, aby utrzymać konkurencyjność uczelni?
Najbardziej wymagającym aspektem okazało się nie samo rozwijanie poszczególnych obszarów, lecz zbudowanie między nimi spójnej architektury rozwojowej. Współczesne analizy makroekonomiczne i prognozy dla szkolnictwa wyższego pokazują wyraźnie, że uczelnie funkcjonują dziś w warunkach trwałej niepewności, tj. zmienności regulacyjnej, presji demograficznej, rosnącej konkurencji międzynarodowej i ograniczeń finansowych. W takiej rzeczywistości strategia nie może być zbiorem równoległych działań, powinna być systemem naczyń połączonych.
Najtrudniejsze okazało się więc przejście od modelu fragmentarycznego do modelu zintegrowanego, w którym badania naukowe generują wartość dla otoczenia gospodarczego. Współpraca z biznesem wzmacnia jakość badań, a internacjonalizacja staje się naturalnym elementem naszego działania, a nie dodatkiem. Kluczową decyzją na kolejne lata jest konsekwentna koncentracja zasobów, a tym kapitału ludzkiego, na obszarach, w których Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach (UEKat) może budować rozpoznawalną specjalizację regionalną, zwłaszcza w kontekście transformacji gospodarki, analityki danych, zrównoważonego rozwoju i zarządzania zmianą.
Drugim, strategicznie przełomowym wyborem jest umiędzynarodowienie, rozumiane nie ilościowo, lecz relacyjnie i długofalowo. Członkostwo w europejskim sojuszu BAUHAUS4EU nie jest dla nas tylko projektem, ale przede wszystkim nowym modelem funkcjonowania uniwersytetu, który opiera się na wspólnych programach badawczych, współtworzeniu wspólnych kierunkach studiów i trwałych sieci akademickich. Konkurencyjność uczelni w nadchodzących latach będzie zależeć przede wszystkim od zdolności do przewidywania trendów, odwagi w podejmowaniu wyborów i konsekwencji w ich realizacji. W moim odczuciu, o pozycji uniwersytetu w coraz większym stopniu będzie decydować nie liczba realizowanych inicjatyw, lecz umiejętność nadawania im kierunku i sensu w długiej perspektywie.
W wielu analizach podkreśla się, że przyszłość uczelni wyższych będzie zależała od umiejętności tworzenia interdyscyplinarnych środowisk, łączących ekonomię, technologie, nauki społeczne i klimat. Czy UE Katowice planuje pogłębianie takich kierunków rozwoju? Jakie bariery widzi Pani w ich wdrażaniu?
Obecnie interdyscyplinarność przestała być hasłem, a stała się warunkiem koniecznym do poznania i zrozumienia współczesnego świata. Globalne trendy rozwojowe pokazują, że największe wyzwania, zaczynając od transformacji energetycznej, poprzez cyfryzację gospodarki, a kończąc na kryzysach społecznych, nie mieszczą się w granicach pojedynczych dyscyplin. Dlatego Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach konsekwentnie rozwija środowiska badawcze i dydaktyczne łączące ekonomię z technologiami cyfrowymi, naukami społecznymi, analizą danych oraz problematyką klimatu i etyki.
Sojusz BAUHAUS4EU stanowi dla nas w tym procesie kluczową przestrzeń eksperymentu, zarówno intelektualnego, jak i instytucjonalnego. Dzięki niemu możemy testować nowe modele kształcenia i badań w skali europejskiej, wychodząc poza tradycyjne ramy organizacyjne i narodowe. Największą barierą nie są jednak kompetencje czy potencjał kadry, lecz inercja systemowa, utrwalone mechanizmy oceny dorobku naukowego, finansowania badań oraz rozwoju kariery akademickiej, które wciąż sprzyjają wąskiej specjalizacji kosztem współpracy. Dlatego jednym z najważniejszych zadań uczelni w najbliższych latach będzie świadome przeprojektowanie wewnętrznych struktur i stworzenie zachęt, aby interdyscyplinarność stała się realnie opłacalnym wyborem akademickim, a nie jedynie deklarowanym ideałem. Innymi słowy, interdyscyplinarność powinna być dzisiaj nową normą i miarą dojrzałości uczelni.
Uczelnie ekonomiczne coraz częściej muszą reagować na szybkie zmiany gospodarcze, w tym digitalizację, wykorzystanie danych, AI, zieloną transformację. Jak Pani zdaniem powinna dziś wyglądać nowoczesna edukacja ekonomiczna i które elementy tradycyjnego modelu akademickiego wymagają najpilniejszej redefinicji?
Nowoczesna edukacja ekonomiczna powinna odpowiadać na fundamentalną zmianę sposobu funkcjonowania gospodarki i społeczeństwa. Żyjemy w świecie, w którym decyzje ekonomiczne coraz częściej podejmowane są w środowisku algorytmicznym, opartym na danych i modelach predykcyjnych, a jednocześnie obarczonym ogromnymi konsekwencjami społecznymi i etycznymi. Oznacza to, że absolwenci kierunków ekonomicznych muszą łączyć kompetencje analityczne i technologiczne z umiejętnością krytycznego myślenia, odpowiedzialnością oraz wrażliwością na społeczne konsekwencje decyzji gospodarczych.
Najpilniejszej redefinicji wymaga tradycyjny model dydaktyki oparty na jednostronnym przekazie wiedzy i ocenianiu nastawionym na odtwarzanie zamiast rozumienia. W jego miejsce powinna pojawić się edukacja oparta na projektach, pracy zespołowej, analizie realnych problemów gospodarczych oraz zdolności do wielowymiarowej interpretacji danych. Rola nauczyciela akademickiego przesuwa się w stronę mentora i przewodnika po złożonej rzeczywistości społeczno-gospodarczej, w której nie ma jednego poprawnego rozwiązania. W strategii UEKat ten kierunek zmian jest jasno zarysowany. Kładziemy nacisk na elastyczność programów, mikrokwalifikacje, uczenie się przez całe życie oraz ścisłe powiązanie dydaktyki z badaniami i praktyką gospodarczą. Tylko w ten sposób edukacja ekonomiczna zachowa swoją wiarygodność i znaczenie w świecie przyspieszających zmian. Uważam, że uniwersytet przyszłości to taki, który nie konkuruje tylko szybkością przekazu informacji, ale przede wszystkim głębią rozumienia świata i odpowiedzialnością za sposób wykorzystania wiedzy.

Jak zmienia się rola uczelni ekonomicznych w Polsce w kontekście globalnej konkurencji o talenty? Co jest dziś ważniejsze: przyciągnięcie zagranicznych studentów, zatrzymanie najlepszej kadry, czy budowanie międzynarodowego uznania poprzez badania i projekty?
Globalna konkurencja o talenty zmienia sposób myślenia o misji uczelni ekonomicznych. Nie chodzi już wyłącznie o kształcenie na potrzeby rynku krajowego, lecz o funkcjonowanie w globalnym ekosystemie wiedzy, w którym studenci, naukowcy i projekty są mobilne. W tym kontekście próba hierarchizowania celów, tj. studentów zagranicznych, kadry czy badań, jest w moim odczuciu nieadekwatna. Są to elementy jednego procesu.
Międzynarodowe projekty badawcze i konsorcja, takie jak BAUHAUS4EU, budują rozpoznawalność instytucji i jej wiarygodność naukową. To one przyciągają ambitnych doktorantów, postdoków i doświadczonych badaczy. Z kolei różnorodna społeczność akademicka wzbogaca proces dydaktyczny i badawczy, tworząc środowisko twórcze i otwarte. W tym sensie międzynarodowe uznanie nie jest celem samym w sobie, lecz efektem jakości i odwagi instytucjonalnej.
Rola uczelni, w tym uczelni ekonomicznych, polega dziś, nie tylko na pozyskiwaniu talentów, ale przede wszystkim na tworzeniu warunków, w których te talenty mogą się rozwijać. To wymaga stabilności, sensu działania i wizji wykraczającej poza krótkoterminowe wskaźniki. W globalnej konkurencji o talenty wygrywają nie te uczelnie, które oferują najwięcej, lecz te, które oferują sens, który należy rozumieć jako połączenie jakości, stabilności i intelektualnej uczciwości.
Śląsk przechodzi głęboką transformację gospodarczą. Jak UE Katowice definiuje swoją odpowiedzialność wobec regionu i jego przedsiębiorców? W jaki sposób uczelnia może realnie wpływać na rozwój innowacji, MŚP i nowoczesnych kompetencji na lokalnym rynku pracy?
Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach działa w regionie, który nie tylko się zmienia, ale musi się zmienić, by zachować swoją podmiotowość gospodarczą i społeczną. W tym sensie nasza odpowiedzialność wykracza poza tradycyjne role dydaktyczne i badawcze. Postrzegamy uczelnię jako instytucję kotwiczącą wiedzę w procesach transformacji oraz zdolną do łączenia refleksji strategicznej z praktyką gospodarczą.
Realny wpływ uczelni przejawia się poprzez rozwój kompetencji dla nowych sektorów gospodarki, wsparcie MŚP w zakresie analityki, zarządzania i finansów, a także poprzez dostarczanie rzetelnych analiz dla sektora publicznego. Chodzi nie tylko o doraźne doradztwo, lecz o budowanie długoterminowego kapitału intelektualnego regionu. Uczelnia pełni tu rolę partnera, który pomaga porządkować wiedzę, interpretować trendy i zmniejszać ryzyko transformacyjnych decyzji. Chcemy aktywnie współkształtować kierunki rozwoju naszego regionu o silnej tożsamości i historii.
Coraz więcej mówi się o potrzebie budowania trwałych, wyspecjalizowanych ekosystemów badawczych zamiast rozproszonych struktur. Czy polskie uczelnie ekonomiczne – w tym UE Katowice – są gotowe na większą koncentrację wysiłków badawczych, np. poprzez federacje, wspólne centra czy międzynarodowe konsorcja?
Światowe analizy dotyczące nauki i innowacji jednoznacznie wskazują, że przyszłość należy do wyspecjalizowanych ekosystemów badawczych, zdolnych do długoterminowej współpracy i kumulacji kompetencji. Rozproszenie zasobów, prowadzi do rozmycia efektów i obniżenia widoczności międzynarodowej. UEKat świadomie wpisuje się w model koncentracji, zarówno poprzez wewnętrzne porządkowanie priorytetów badawczych, jak i aktywne uczestnictwo w strukturach międzynarodowych. Konsorcjum Akademickie Katowice 2024, wspólne inicjatywy w ramach Konferencji Rektorów Uczelni Ekonomicznych w Polsce (KRUE), Regionalnej Konferencji Rektorów Uczelni Akademickich, czy sojusz BAUHAUS4EU są tu przykładem nowego paradygmatu działania. Uczelnie nie konkurują ze sobą na każdym polu, lecz łączą wysiłki tam, gdzie wspólna skala ma znaczenie strategiczne. Gotowość do takiej koncentracji wymaga zmiany mentalnej, tj. odejścia od logiki autonomicznego „wydziałowego sukcesu” na rzecz współodpowiedzialności za wspólną pozycję w Europie. Jestem przekonana, że polskie uczelnie ekonomiczne dojrzewają do tego etapu, a nadchodząca dekada przesądzi o tym, które z nich staną się pełnoprawnymi uczestnikami europejskiego obiegu wiedzy. W wielu krajach europejskich podobną rolę odgrywają federacje, związki uczelni i konsolidacje funkcjonalne, które pozwalają łączyć potencjały bez utraty instytucjonalnej tożsamości. W polskich warunkach to właśnie model federalizacji wydaje się najbardziej realistycznym i efektywnym kierunkiem, pod warunkiem, że zostanie wsparty odpowiednimi rozwiązaniami legislacyjnymi oraz stabilnymi ramami współpracy.





