Przyszedł czas na wodór

Możliwość komentowania Przyszedł czas na wodór została wyłączona Aktualności, Inwestycje

Nowa polityka klimatyczna powoduje, że węgiel staje się coraz mniej pożądanym surowcem dla celów energetycz­nych. Nadal pozostaje jednak istotny dla polskiej gospodar­ki, dlatego warto znaleźć nowe, przyjazne środowisku zasto­sowanie dla tego surowca.

Konferencja „Czas na wodór! Czysta energia dla Europy” pod honorowym patronatem Prof. Zdzisława Krasnodębskiego wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego

Między innymi o właśnie takiej możliwości „drugiego życia” węgla dyskutowali uczest­nicy panelu pt. „Węgiel po węglu” podczas organizowanej przez 300Gospodarkę kon­ferencji „Czas na wodór”, która odbyła się 24 kwietnia w auli Politechniki Warszawskiej.
Zdaniem Tadeusza Weneckiego, prezesa spółki JSW Innowacje, potencjalnym zastosowaniem dla węgla może być pro­dukcja wodoru. Gaz ten pozyskiwany jest m.in. z węgla koksującego, wykorzystywa­nego w hutnictwie i produkowanego przez spółkę JSW.

Drugie życie wegla
Jesteśmy producentem 3,5 mln ton koksu – powiedział Tadeusz Wenecki. – Przy okazji produkcji koksu produkujemy także gaz koksowniczy, który sam w sobie zawiera ponad 50 proc. wodoru. Chcemy ten wodór stamtąd wydobyć i sprzedawać jako nowy nasz produkt – taki jest model biznesowy, który sobie założyliśmy. Nie jest to oczywiście łatwe, a i technologie do tego są rzadkie: dziś Japonia i Chiny mają wdrożone takie technologie, a my chcemy pójść ich śladem. Nasz potencjał produkcji to ok. 15 tys. ton na rok – co zaspokoiłoby zapotrzebowanie całego Śląska na wodór do elektromobilności.
Co więcej, w opinii prezesa Weneckiego, węgiel jeszcze przez wiele lat pozostanie surowcem niezastąpionym przy produkcji stali. Zwrócił on także uwagę na możli­wość użytkowania węgla do produkcji nowoczesnych nanomateriałów – takich jak nanorurki węglowe.

– To są nasze kierunki rozwoju produktów: oprócz tych rzeczy, które obecnie produku­jemy, czyli węgla koksującego, koksu i gazu koksowniczego, będziemy produkować wo­dór, ale także włókna, nanostruktury i inne rzeczy – dodał Tadeusz Wenecki.

Problemy z ochroną środowiska
Aleksander Sobolewski, dyrektor In­stytutu Przeróbki Chemicznej Węgla, zauważył jednak, że nie ma na tę chwilę prawie żadnej technologii opartej na wę­glu, która spełniałaby wymogi emisyjne międzynarodowych regulatorów. Co więcej, limity mogą być w przyszłości dalej zaostrzane. Stwierdził jednak, że aby zrealizować koncepcje gospodarki obiegu zamkniętego, zgodną z doktryną zrównoważonego rozwoju, konieczne będzie jeszcze wieloletnie użytkowanie węgla.
W podobnym tonie wypowiedział się Jakub Gibek, z-ca dyrektora Biura ds. Prezydencji Konferencji Stron w Minister­stwie Środowiska. Zdaniem eksperta, aby skutecznie zrealizować założenia polityki ograniczania emisji gazów cieplarnianych należy zrezygnować nie tylko z użytko­wania węgla, ale również gazu ziemnego i ropy naftowej.

Alternatywa dla ropy naftowej?
Z kolei, Mateusz A. Bonca, prezes Grupy Lotos, stwierdził, że właśnie wodór może być alternatywą dla ropy naftowej w trans­porcie.

– Od lat angażujemy się w wodór – po­wiedział Mateusz A. Bonca. – Najpierw z poziomu badań i rozwoju, a teraz coraz bliżej wdrożeń demonstracyjnych, czyli budowa instalacji, które będą pozwalały dostarczyć odpowiednio czysty wodór do rynku. Faktem jest, ze instalacje które obecnie są w Polsce są duże, ale zostały zbudowane na potrzeby przemysłu. Lotos ma już duże doświadczenie związane z wodorem stąd też jesteśmy naturalnymi kandydatami, aby angażować się w de­monstrowanie możliwości wodoru jako paliwa alternatywnego czy też komple­mentarnego na rynku. Stąd nasze zaan­gażowanie z miastami, z którymi chcemy budować rynek.
Prezes Bonca dodał również, że Lotos stara się przełamać impas na tym rynku, wynikający z braku zarówno popytu jak i podaży i zaoferować klientom rozwiąza­nia oparte o technologie wodorowe.

– Nie chcemy pozostać w sferze, w które tylko teoretycznie mówimy o możliwościach budowy instalacji wodorowych, ale chcemy podejść rynkowo: czyli próbować budować rynek paliw alternatywnych. Np. w ciągu najbliższego 1,5 roku będziemy mieli 2 stacje w których będzie dostępny wodór spełniający wymogi ogniw paliwowych.

Niebieski szlak Lotosu
Inwestycja Lotosu, warta niemal 10 mln euro, ma być oddana do użytku w 2021 roku. Pierwszy raz wodór będzie można zatankować w bezpośrednim sąsiedztwie gdańskiej rafinerii oraz na warszawskiej stacji paliw sieci LOTOS przy ul. Łopu­szańskiej. Stacja ta to część Niebieskiego Szlaku, czyli projektu rozbudowy sieci ładowarek dla samochodów elektrycznych i hybrydowych na stacjach LOTOS.
Pierwsze 12 ładowarek udostępniono kierowcom jesienią 2018 r., kolejne 38 zo­stanie oddanych do użytku w 2020 roku. Do zasilania ogniw wodorowych napę­dzających silnik elektryczny potrzebny jest wodór o bardzo wysokiej czystości (99,999 proc.). Taki rodzaj czystego paliwa zapewni daleki zasięg pojazdu (450 km) bez konieczności dodatkowego tankowa­nia wodoru na trasie pomiędzy Warszawą a Gdańskiem. Zanim pojawią się punkty tankowania wodoru, na terenie rafinerii w Gdańsku powstaną instalacja do jego oczyszczania oraz stacja sprzedaży i dys­trybucji tego paliwa.

Źródło: http://300gospodarka.pl